+

Statystyka

Popularne

Stray Soul

Mam chyba zamocowany na głowie jakiś SuperMagnesNaSuperPrzystojnychChłopców, bo ciągle na jakiegoś wpadam. Jak nie złotooki Natanieluś, to atramentowowłosy Arminek, a jak nie atramentowowłosy Arminek, to ten Karmazynowy Pirat z energiczną oraz łobuzerską iskrą w oczku, a w dodatku poznałam już geja! Uroczego Alexy'usia, dla którego na pewno znajdę jakiegoś partnera! Ho, ho! Kocham to liceum! 
- Nie moja wina, że to takie ciacho! - krzyknęłam oburzona na stwierdzenie, że wyglądam jak włosy ów przeszkody stojącej przede mną.
- Widzę, że masz gust co do chłopaków, mała - nieznajomy uniósł prawy kącik ust w drwiącym uśmieszku. Patrzył na mnie z góry, gdyż był zdecydowanie wyższy. Z mojej perspektywy wyglądał trochę jak jakiś wielki klon.
- To, że jesteś przystojny, nie oznacza, że jesteś fajny, Czerwony Kapturku - podparłam się pod boki i wywaliłam język na wierzch niczym małe dziecko. 
- Tyle, że ja jestem fajny, Bałwanku - schylił się nade mną, po czym ku mojemu zdziwieniu zaczął czochrać mnie po włosach. 
- Ejej! Jestem Stray! - krzyknęłam czerwona ze złości, odsunąwszy jego dłoń od moich kosmyków.
- Stray? Ha! Ha! Z dobranocki się urwałaś?! Białe włosy! Zabawne imię! Powiedz szczerze, naturalne? - pociągnął jeden z moich loczków.
- Auć! - odruchowo wyrwałam się i spojrzałam na nieznajomego śmiercionośnym wzrokiem. - Naturalne, Czerwony Kapturku. A Twoje? Pewnie ukradłeś je jakiemuś pudlowi! 
- Zabawna jesteś, Bałwanku - poklepał mnie po głowie i bez zapowiedzenia odszedł, ignorując wielkie plamy czerwieni na mojej bladej twarzy.
- B-baka! - krzyknęłam za nim, po czym skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej, odrzuciwszy włosy w geście "I'm fabulous, bitch", a następnie złapałam swoją przyjaciółkę za rękę i pociągnęłam ją w stronę bramy wyjściowej. - Idziemy zrobić to zdjęcie, wiem gdzie jest bazar!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.