Zaskoczona reakcją Edi przytuliła ją mocno i zaczęła głaskać delikatną dłonią jej czarne włosy. Czekała aż dziewczyna wyjaśni co jest grane. Ledwo co przylazły do tej szkoły, a już ktoś coś zrobił jej biednej przyjaciółce. Niech ona tylko dorwie tego typka, a mu rączki i nóżki powyrywa, a potem spali żywcem na stosie, żeby cierpiał, kiedy ogień będzie powolutku zżerał części jego ciała.
- Zaraz, co? Alexy jest gejem?! - Stray odsunęła od siebie Edithinę, trzymając ją za ramiona. Przez chwilę próbowała przekalkulować zaistniałą sytuację, a gdy zapaliła się nad nią żaróweczka, dosłownie, odskoczyła od czarnowłosej i podbiegła do Alexy'ego.
- JESTEŚ GEJEM?! OCH! JAKIE TO WSPANIAŁE! CZYLI JEDNAK MOGĘ LICZYĆ NA JAKIEŚ YAOI! - zaczęła się ekscytować, biegając dookoła chłopca. Nawet zdawało się, że wokół niej latały jakieś dziwne iskierki oraz kwiatki. Jak to zrobiła? Nie wiadomo. Jakieś tajemnicze, otakowe czary-mary.
- Straaaaaaaaaaaaaaaaaaay! - była bliska przytulenia niebieskowłosego, jednak przerwał jej radosną chwilę okrzyk Kena. Okularnik rzucił się na Soul, objąwszy ją rękami w talii. Przyczepił się jak rzep.
- Aaaaaaaaaaa! Ciasteczkowy Potwór Kanibal chce mnie zjeść! Pomocy! - wrzeszczała biedna, białowłosa ofiara. Niestety tym razem nie miała pod ręką żadnego pokeballa. Jej los został przesądzony - umrze w objęciach tego trolla.
- Puść mnie, potworze! - próbowała odepchnąć Kena, ale na darmo. Użył chyba jakiegoś super kleju.
Szamotała się i rzucała, aż wreszcie zaczęła tłuc chłopaka spodniami od piżamy, które ni stąd, ni zowąd znalazły się w jej dłoni. Agresywnie zarzuciła mu materiał na głowę i w momencie, kiedy nic nie widział, próbując uwolnić się od spodenek, odskoczyła od niego. Przerażona wepchnęła gościa do damskiej toalety i zamknęła go tam.
- Edi! On mnie prześladuje! - zaczęła ryczeć. Skuliła się pod ścianą, zakrywając twarz dłońmi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz