+

Statystyka

Popularne

Stray Soul

Dziewczyna oparła się plecami o ścianę i zaczęła wodzić wzrokiem po korytarzu, jakby chciała wypatrzeć znajomą, czarną czuprynę Edithiny, przyjaciółki z dzieciństwa, z którą zwykła wizyta w domu kończy się wojną na kaktusy, naleśniki i ewentualnie skokami z okna. Do dziś schodząc ze schodów kostka Stray śmiesznie pstryka! Białowłosa miała ogromny zaciesz, że będą razem chodzić do jednego liceum. Mają wsparcie, nie będą czuły się samotnie pośród tłumu dzikusów i zawsze jedna stłucze drugą dla opamiętania, jeśli będzie taka potrzeba, kto wie co się ukrywa w kątach Słodkiego Amorisa...
Ale prawdę mówiąc dziewczynę cieszył fakt przynależenia do takiego liceum, od dzieciństwa kręciły ją anime oraz mangi, a tu się trafia taka szkoła spod japońskiego ołówka rodem.
Radujcie się ludzie.
Rozmyślanie zostało przerwane przez piskliwą dziewczynę, która potrząsnęła mademoiselle Soul. Wystraszona odskoczyła na bok udając karateka.
- O, Edi-chan. Przepraszam, myślami byłam gdzieś w świecie Sword Art Online - potrząsnęła głową. - Co? Piżama? Jaka piż... - zerknęła na swój ubiór i przeraziła się tym, co ujrzała. Rzeczywiście miała na sobie nocny strój - starą koszulkę na ramiączkach, krótkie, zniszczone spodenki i tylko buty prezentowały się przyzwoicie, bo w biegu zdążyła założyć białe martensy. - Holenderka... - mruknęła. - A dobra, nieważne! W plecaku mam zapasowy strój... Tata wie jaka ze mnie fajtłapa! Pewnie przewidział, że wpadnę w jakąś kałużę albo wybiegnę z domu w piżamie! - roześmiała się. - Ale najpierw mamy odwiedzić niejakiego Nataniela, głównego gospodarza i upewnić się, że z naszymi formularzami szkolnymi wszystko gra! - zupełnie niezawstydzona pociągnęła za klamkę drzwi od pokoju gospodarzy i raźnym krokiem wpadła do środka. - Dzień dobry! Szukamy głównego gospodarza! 
- To ja nim jestem, mam na imię Nataniel, a Wy zapewne to... czemu jesteś w piżamie? - blondwłosy, wysoki, przystojny chłopak w białej koszuli oraz krawacie skierował swój wzrok na Stray, która mimowolnie rozluźniła zawiasy w szczękach. Dolna część brody spadła co najmniej do poziomu klatki piersiowej.
- Mnie się tu już podoba - wyszeptała do swojej towarzyszki i przeniosła wzrok na młodzieńca, który najwyraźniej nie był zadowolony z ubioru nowej uczennicy, której średnia prezentowała się dosyć dobrze. Dopiero po kilku sekundach zajarzyła, że Nataniel ma ochotę wykopać ją z pokoju wzrokiem.
- Pardon, trzeba płynąć z prądem, moda tak szybko się zmienia - odrzuciła swoje krótkie loczki do tyłu, wypiąwszy dumnie klatkę piersiową.
- Może tak, może nie, ale to nie jest stosowny strój do szkoły - skrzywił się. 
- Dobra, dobra, mam coś na przebranie! - warknęła poirytowana.
- Oby to nie było bikini - rzucił blondyn od niechcenia.
- Co to za facet? Nie lubi dziewczyn w bikini? Ty, może on jest gejem? - wyszeptała Edi stwierdzenia rojące się w jej głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.