+

Statystyka

Popularne

Edithina

Edith z wielkim uśmiechem na ustach przysłuchiwała się rozmowie swojej przyjaciółki oraz czerwonowłosego chłopaka. Cała sytuacja strasznie ją bawiła. Chciała, aby rozmowa trwała wieczność, bo podobno piętnaście minut śmiechu wydłuża życie o minutę. Oczywiście, jeżeli umrzesz ze starości, bo raczej, gdy na śmierć zagryzie cię chomik, to śmiech był na marne. Niestety, nie było jej dane śmiać się nawet pięć minut, gdyż Soul pociągnęła ją w stronę bramy wyjściowej.
- Ale wasza kłótnia była świetna! Nie powinnaś jej przerywać! - zrobiła smutną minę - Jesteś bardzo złym człowiekiem! - pisnęła i nawet zakręciła jej się w oku jedna, jedyna łezka. Jednak jej foch minął, gdy dotarły na bazar. Edi jako pierwsza zrobiła sobie zdjęcie. Poprawka, zdjęcia, Na prawie każdym jej mina wyrażała więcej niż tysiąc słów. Dopiero ostatnie wyszło w miarę dobrze. Uradowana dziewczyna żwawo pognała w stronę wyjścia. Poszła w stronę szkoły. Gdy weszła na dziedziniec, zauważyła, że Stray została na bazarze. Klepnęła się prawą dłonią w czoło z całej siły, przez co delikatnie zakręciło jej się w głowie. Rozglądając się w poszukiwaniu tamtego przystojniaka, którego wcześniej spotkały, zauważyła piłki do koszykówki, dwie na trawie i jedną na drzewie... Na drzewie... Chciała wziąść jedną z nich do rąk,  ale ktoś ją wyprzedził.
- Nowa? - zapytał ją głos należący do wysokiego, ciemnoskórego, przystojnego chłopaka z czarnymi dredami. Edithina uśmiechnęła się od ucha do ucha. Dosłownie.
- Nie, wyprana w Pervolu - zachichotała, odrzucając włosy do tyłu. Ten tylko spojrzał na nią dziwnym wzrokiem, zabrał piłki z trawy i szybko pobiegł w stronę dużego budynku, prawdopodobnie sali gimnastycznej.
- Nie umiem podrywać facetów - zawiedziona usiadła na ziemię po turecku i spuściła głowę na dół.
- Hej, Edi! Wiesz, gdzie jest... - nagle jak grzyb po deszczu pojawił się Ken, ale nie było mu dane dokończyć, bo dziewczyna wstała i wyglądała na wściekłą. Była gotowa do mordu. Nie wiadomo skąd w jej dłoniach pojawiły się dwie skórzane poduszki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.