+

Statystyka

Popularne

Edithina

- Zamknij się, idiotko! 
-Nie, ty się zamknij!
Od około godziny można by było usłyszeć owe krzyki w domu Vigier. Edith, zwana przez przyjaciół Edithina, weszła do pokoju swojego młodszego rodzeństwa, bliźniaków. Tak, posiadanie młodszego rodzeństwa miało i plusy, i minusy.
Plusem na pewno było to, że bachory m u s i a ł y się ciebie słuchać. Natomiast ogromny minus to to, że często się kłócą.
- Do cholery jasnej, kto normalny się kłóci o siódmej rano?! - warknęła Edithina, odrzucając swe długie, czarne włosy do tyłu.
- Ale on nie chce mi podać hasła do NASZEGO laptopa! - warknął brunet, wskazując na blondynkę po jego lewej stronie. Ta natomiast wyszła z pokoju.
Edith głośno westchnęła. Dlaczego jej rodzice wyjechali na wycieczkę, nie zabierając ze sobą tych dwunastoletnich, ba, prawie trzynastoletnich małp? Ich najstarsza córka miałaby święty spokój, może zaprosiłaby Stray na noc, zrobiłyby sobie maraton Mekakucity Actors i  nie poszły do szkoły? Szczerze mówiąc, to chyba żadna z nich nie chciała iść do Słodkiego Amorisa. Ta nazwa... Kojarzy się jej z jakąś grą.
Wróciła do swojego pokoju i od razu rzuciła się na łóżko. Sprawdziła na telefonie, czy dostała jakąś wiadomość od Stray. Nie dostała. Z wielkim bólem serca - spowodowanym wmawianiem sobie, że nikt jej nie kocha - zeszła po schodach do kuchni.
Zazdrościła bliźniakom, że dziś nie musieli iść do szkoły. A dlaczego? Symulowali chorobę. Edi mogłaby także to zrobić, jednakże byłoby to podejrzane, prawda?
Wzięła torbę na ramię, która znajdowała się w kuchni. Z niewiadomych powodów. 
Racja, nic nie zjadła. Ale miała przy sobie pieniądze, a znając życie, w tej szkole jest sklepik. W razie czego, Stray na pewno podzieli się z nią śniadaniem.
***
Gdy dotarła do szkoły, od razu zwróciła uwagę na białą czuprynę Soul. Położyła jej rękę na ramieniu i pisnęła.
- Cześć, Stray-chan! Co mamy zrobić? - zapytała, uśmiechając się szeroko - dlaczego jesteś w piżamie?

Stray, oni mogli się domyślić! ;-;


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.